Nadszedł czas, czas nadszedł. ;P >> czwartek, 2 października 2008 17:08:20
Tak. Koniec tego.
Mylog zmusił mnie do opuszczenia tych progów.
Nie powiem, że mi się nie podobało. Ale stan techniczny czasem mnie przerasta. `odśwież` wciśnie mi się chyba tu na zawsze, więc nie będę narażać moich komputerowych narządów na zapaść.
Przeżyłam zbyt dużo, widząc po tym co pisałam. Czas niektóre sprawy zamknąć. ( ;
Także, jeśli mylog mi da szanse będę komentować.
Znaleźć mnie można
tutaj : hyk myk klik.
Nie powiem, miło będzie jeśli ktoś zaglądnie.
Pozdrawiam.
Szczególnie tych, którzy dzielnie czytali. ;P
Oh, ah.
komentarze [5]`Coś nam ucieka, coś nas omija.` >> niedziela, 21 września 2008 23:50:47
`Coś nam ucieka, coś nas omija
Dlatego ważna każda chwila.`
Czuję, że jej nie wykorzystałam. Że spieprzyłam dawno, ale to nie tylko moja wina, wiem. Może miałeś rację. Może... Przecież i tak miało być inaczej.
Ktoś spierdolił bardziej. Kto? Tego nie wiemy.
`Rzadko Cię widzę,
dobrze Cię znam
i źle się czuję
gdy jestem sama.` *
Tęsknie za tym czego w dużym stopniu nie miałam. Tęsknię za wszystkim co było z Tobą związane. Ale wcale nie czuję bólu gdy tęsknię tak jak kiedyś. Po prostu bym chciała. Kiedyś też chciałam może za dużo. Byłam młodsza, nie znałam wszystkich literek, wszystkich słów, nie znałam jeszcze Ciebie całego. Przypominasz mi się. Przypominasz mi się w różnych sytuacjach, ale w tych, z którymi powinnam Cię kojarzyć - nie. Lubię to wspomnienie. Ale tym bardziej chciałabym Cię blisko. Blisko na słowo. A słowo, wiesz, w naszym przypadku jest czymś najważniejszym.
`Są takie dni, nawet tygodnie
Myślę o Tobie - Myślisz o mnie
Gdziekolwiek idę, cokolwiek robię
Czekam na znak..`
Sama mogę zrobić znak. Ale nagle coś mnie blokuje. Jestem posłuszna czasem. Taka jak chciałeś. Kiedyś Ty zatęsknisz. Jak już nie tęsknisz. Czasem. I wiesz, lubię Cię. Bardzo. Tak jak kiedyś. Tylko troszkę zapomniale. I wiesz, nie jestem smutna. Mogę się teraz nawet uśmiechnąć. Nawet do Ciebie. I wiesz, jesteś fajny i zjebany do kwadratu choć sześcian jest większy.
*fragment zmieniany w dwóch miejscach.
Pozdrawiam. I Tęsknię też bardzo za pewną osobą. Którą w łóżku miałam. I mogłam gryźć i całować w poliki i nos i w szyjkę. I robić wiele rzeczy. I jeszcze nie raz. < wyciągam rękę i macham do Ciebie. >
Czuję się dziwnie pisząc dosłownie moimi słowami. Nie wyszło ładnie. Tak nie po mojemu, ale czasem tak trzeba. ( ;
komentarze [7]`kolejnych wspomnień, kolejny raz.` >> sobota, 13 września 2008 15:56:20
`Kolejnych wspomnień, kolejny raz, felerny los, mi nie wymaże, mi nie wymaże`
Tak. Tak. Tak wspomnienia przychodzą. Dotykają najczulszych miejsc. Cicho je dotykają. Pieszczą chłodem. Czasem ciepłem, które wywołuje dreszcze. Później odchodzą. Na chwile. Dzień, tydzień, miesiąc, rok. I wracają znów.
Trzeba się z nimi pogodzić. Trzeba nie myśleć o nich za dużo. Trzeba hamować łzy. Trzeba uciekać w inne myśli. Trzeba znaleźć ulicę z innym wyjściem. Trzeba wejść i żyć nowymi chwilami, dla nowych wspomnień. Lepszych o ile to możliwe. Trzeba. Trzeba jak chce się żyć inaczej.
`Ziomala siądź se koło mnie, będziesz wszystko widziała
tyle tych wspomnień można zapomnieć, zapamiętałaś?`
Piłeczka. Dość duża, która po puszczeniu staje się mała. Taka dziwna sprawa. Takie odrzucenie zmieniające jej kształt. Czuje się odrzucona, kiedy to nie przemawia się do niej tak jak kiedyś. Kiedy zaczyna się lubić bardziej innych. Kiedy to o innych się mówi. Piłeczkę zatrzymują, ona staje i się już nie turla. Bo przecież nikt nie dotyka, nie pozwala jej się turlać. Zmienia się wtedy w mniejszą. I nie tylko jej kształt się zmienia. Ona jednak potrafi czasem zająć się sobą, sama. I nawet kolory zmienia. I wyrazy. I poczucie. I wszystko. Taka piłeczka. Taka ja? Możliwe.
komentarze [11]`Brat nie ogarniesz tego tak na raz.` >> niedziela, 7 września 2008 17:38:48
Ciągle było tak jak nie powinno. Przezwyczajenie wzięło górę. Ale ile można? Dlatego teraz oczekuję, że efekty będą natychmiastowe. Jedyne co przychodzi mi lekko to nie myślenie o Tobie. Tak, czasem to umiem.
Prawie nic nie udaje się od razu. Jak trzeba wyciągnąć zeszyt to wcale wszystko nie zostaje w głowie od razu. Nic hopsiup się nie udaje. Wiem, wiem. Nie może być za łatwo. Ja nie mogę mieć za łatwo. Ja niczego nie mogę mieć. Nie, życie?
A Ty, tajemniczy M. Czy nie możesz czegoś więcej? Cholernie źle tak na Ciebie niekiedy patrzeć. Bo ja wiem, że mogłabym się otworzyć. Mogłabym wiele. Tak jak to było z Nim. Ale Jego nie ma. A Ty i tak nie skorzystasz z tego wolnego miejsca. Kiedy ja chcę się uśmiechnąć tak szczerze Ty wtedy nie patrzysz. Zapewne kiedy Ty się uśmiechasz ja tego nie widzę. Życie. Pieprz się z tymi, którym układasz kolorowe scenariusze. ;)
komentarze [9]cudne chwile. >> niedziela, 31 sierpnia 2008 18:56:21
O, mylog suczka działa. ;d
Uwierzycie, że znów miałam szczęście? Znów! Przyjechała do mnie. aż 8 godzin ! Czyż nie jest kochana? Jest. Najlepsza na świecie. Karmi mnie gumą, daje swoją bluzę, maluje moje usta. Daje całusy i nie tylko te na dobranoc.
Może to głupie mówić, że nie wiem co bym bez Niej zrobiła. Ale ja nie wiem. Na prawdę. Dobrze, że w końcu mi się pokazała i już Ją mam. Bo to takie szczęście wielkie jest.
Kocham Cię mocno Moja Kochana. ;*
Wakacje? Jak najbardziej udane. Nie myślę, o tym czego nie zrobiłam i gdzie nie była. A o tym, kogo poznałam, gdzie byłam i co robiłam. O tym, że były bardzo dobre. I będę je pamiętać. ( : I za rok będą jeszcze lepsze.
Miłego roku szkolnego. By Wam się spełniło wszystko co chcecie.
Za cholerę nie chcę tam iść. Bo ludzie pojebani. Ale cóż.
komentarze [11]Ona. Moja. >> sobota, 16 sierpnia 2008 20:50:56
Znów spędziłam cztery dni co jest równe trzem nocom wraz z Nią. Wraz ze szczęściem. Cudownie jest zapomnieć o wszystkim, o czym się myśli ciągle.
Z nikim nie jest tak dobrze jak z Nią. Z nikim nie chodzi się za rękę, nikogo się tak nie gilgocze. Nikt tak jak Ona się nie śmieje. Nikt tak jak Ona nie karmi mnie żelkami. Nikt tak jak Ona mnie nie przezywa. Nikt tak jak Ona nie całuje na dobranoc. Nikt jak jak Ona nie robi śniadania, obiadu i kolacji. Nikt tak jak Ona nie patrzy na mnie, gdy ja spoglądam za okno. Nikt tak jak Ona nie wchodzi rano do pokoju i pyta czy już nie śpię.
Z nikim nie czuję się tak dobrze jak z Nią. Z nikim nie mogę pisać takich smsów. Z nikim nie mogę tak rozmawiać przez telefon. Nikt tak jak Ona nie czeka na mnie na dworcu. Nikt za mną tak nie tęskni. Tylko Jej tak dobrze można wgryźć się w szyję, czy rękę. Z nikim nie je się tak dobrze czekolady jak z Nią. Bo Ona jest najwspanialsza. Bo Ona jest takim aniołkiem za którego dziękuję się najbardziej. Bo Ona rozumie najlepiej, bo Ją kocha się najbardziej. I zrobię wszystko, żeby zawsze było tak jak teraz. Pamiętaj. I wypomnij kiedyś jeśli będzie trzeba, choć wiem, że nie będzie.
Nie wiedziałam, że można za kimś tak płakać. Tak tęsknić. Bo nawet za Nim tak nie płakałam. To znaczy, że to jest najprawdziwsze. Najwspanialsze.
I dziękuję Ci, że jesteś. Bo jesteś. I wiem, że zawsze o każdej godzinie mogę liczyć na pomoc. I byłam szczęśliwa przez te dni. Cholernie mocno.
I chciałabym mieć chłopa Ty wiesz, bo potrzebuję. Ale z drugiej strony on mi wcale nie potrzebny, bo mam Ciebie. <33 Złotko moje. ;**
komentarze [14]`Ciebie już nie ma i Jego też nie ma` >> piątek, 8 sierpnia 2008 19:46:15
Nie ma spokojnych myśli. Nie potrafi dobrać odpowiednio liter. Nie może usiedzieć na miejscu. Nie wypowie spokojnie zdania.
Znów wróciło. Zły stan. Sam na sam. Który odbija się na innych częściowo. Obija. Bo nad nim się nie panuje. Nie można. Nie da rady. On pędzi torem na południe, ja na północ. Będą jeszcze stały w miejscu. I wszystko się ułoży.
`Ciebie już nie ma i jego też nie ma`
Nic od głowy w dół nie odczuwa braku. Jedynie w głowie czasem pojawiają się myśli. Chcę je. Bo nic nie bolą. Po prostu są. Nie odpędzam ich, przywołuję do siebie. Bo lubię to Twoje wspomnienie. Przecież byłeś Jedyny. Przecież będziesz. I nikt inny nie będzie lepszy.
komentarze [4]Misiaczki pisiaczki. >> piątek, 1 sierpnia 2008 01:03:58
Wyobraź sobie. Pachnę Twoim ulubionym zapachem. Rozpuściłam włosy, żeby wiatr mógł z nimi potańczyć. Pociągnęłam pędzelkiem po paznokciach. Bo Ty tak lubisz. Choć przecież nawet nie czujesz.
Więc wyobraź sobie, że stoję przed Tobą. Bo mnie niby lubisz. Stoję. Czujesz i widzisz. A nie możesz podejść. Mam wielki uśmiech na ustach, największy jaki może być. I błyszczą mi się oczy. A Ty nie możesz zrobić kroku.
Więc, teraz ja się pobawię. Będę zimna i nie ruszy mnie nic. Będzie już za późno.
Was jest tylu. A jednak nie ma ani jednego. Kto ucieka? Kto kogo złapie?
Jak to Moja powiedziała jesteście, tchórze pierdolone. A Ona wie co mówi, bo mądra Babka z Niej (;*).
Więc pobawmy się. Bo to nic złego. Się wydaje.
komentarze [9]tęsknota na różne sposoby. >> niedziela, 27 lipica 2008 20:27:11
I tęsknię. Na różne sposoby to czuje. Tęsknię za Tobą, ale wiem, że Ciebie już nie ma i nie będzie. Odeszłaś dawno. Była Twoja rocznica niedawno i tęsknię z czasem jeszcze bardziej.
I tęsknię za Tobą. Choć Ty jesteś i będziesz. Bo jesteś Moja. Choć daleko.
I za Tobą tęsknię mój drogi, choć nigdy nie byłeś mój. Ale to nie była kwestia posiadania.
I tęsknię. Choć wiem, że każdego z Was spotkam.
I horoskopy chyba narobiły osobnikowi smaka. Choć osobnik nie jest zdecydowany i sam nie wie czego by chciał. Przecież nie ma teraz ochoty decydować i podejmować decyzji. Ale o nich nawet nie ma co mówić. I to osobnika denerwuje najbardziej.
Osobnikiem tym jestem ja sama.
komentarze [17]To dla Niej, to o Niej. >> niedziela, 20 lipica 2008 20:03:51
Najcudowniejsze pięć dni, które spędziłam w tym roku, w ciągu tych wakacji. Wiele spędzonych chwil na chodzeniu, oglądaniu, spacerowaniu i odpoczywaniu. Nigdy jeszcze nie czułam się tak dobrze, tak spokojnie i szczęśliwie. Bo mogłam zdzierać skórę z tych małych stóp, kłaść swoją głowę na Niej, iść za rękę i niczym się nie przejmować. Oglądać z Nią film i zwierzęta, śmiać się głośno z tych wszystkich różnych rzeczy. I być szczęśliwa, szczęśliwa jak nigdy. Z połówką przyjacielską.
I dziękuję Ci cholernie, za to, że jechałaś do mnie te osiem godzin. Za to, że byłaś i jesteś i będziesz mam nadzieję. Za to wszystko. Za szczęście, wiesz? Za to nasze. Nasze wielkie. Tak po prostu, a ja tak Cię uwielbiam. I będę pamiętać! ;*** Bo znosisz moje marudzenie jak nikt. ; )
I doceniajcie przyjaciół, ludzie do cholery! Bo to skarby są.
komentarze [12]dystans. >> sobota, 28 czerwca 2008 20:03:08
Ej, wiesz już mogę o Tobie myśleć. Tak spokojnie i nawet nic mnie nie zaboli. Przyciągnę Cię kiedyś na rozmowę. Bo wiesz, ja już mogę. Mogę wysmarować się serem i tak wyjść. Mogę oglądać takie filmy jak mi się podobają i chwalić się tym czego słucham. Nie podoba Ci się? Nie słuchaj. Mogę robić to co chcę i wcale nie oglądać się na zdanie innych. Mogę siedzieć w ogródku restauracyjnym i mieć nogi na stole, choć to nie kulturalne i dobrze o tym wiem. Mogę spać przy otwartym oknie, mogę śpiewać na głos i skakać do góry. Mogę mówić brzydkie rzeczy bo mi się tak podoba. Mogę być sobą i cholernie się cieszyć. Mogę robić wszystko co mi się podoba a Tobie nie.
Ej, ale wiesz, że to może właśnie dzięki Tobie? Dzięki!
Nabrałam dystansu, cholernego dystansu do wielu rzeczy.
___________________________
Niech się cholera uda!
komentarze [29]co to będzie? >> niedziela, 22 czerwca 2008 20:47:23
Dorosłość pojęcie względne. Za dwa lata dostanie świstek który tylko ją w tym utwierdzi. Będzie mogła spełnić połowę z tych marzeń, o których myśli już dziś. Skakanie pod niebo, puszczanie kolorowych baniek, chodzenie po cienkiej tratwie zmieni się w coś bardziej poważnego.
_________________________________________
Masz marzenia?
-Marzenia? Tak, bardzo chcę, żeby spełniły się rzeczy których bardzo chcę. Ale czy to marzenia? Jeśli Ty chcesz kupić sobie najlepszą lodówkę, to poprostu zbierasz pieniądze i ją kupujesz. Więc co to za marzenia? Przecież możesz je łatwo spełnić. Ja nie marzę. Oczekuję spełnienia rzeczy, których chcę.
_________________________________________
I oby się spełniło. I oby się udało. I oby było dobrze, ale kiedy?
komentarze [8]Kiedyś rozkwitnie. >> czwartek, 12 czerwca 2008 22:48:19
Jest małym pąkiem, który bardzo powoli rozkwita. Z czasem zamyka się znów i tak bawi się ze światem. Zawsze będzie wdzięczna tym, którzy podlewali jej łodygę i sprawiali, że świeciło słońce. Co przyczyniało się do tego, że mogła spokojnie kwitnąć. Kiedyś, gdy już będzie silnym kwiatem, zadedykuje sukces właśnie Im, tym, którzy sprawiali, że żyła w szczęściu. ;*
_____________________________
Nie wspominam, bo On zapomniał.
Ostatnimi czasy, nie przychodzi jej to z trudem.
*Nie ważne, że takie są wyniki, niestety. Polscy kibice i tak są najlepsi.
komentarze [15]`mogę Cię rozgrzać` >> poniedziałek, 2 czerwca 2008 15:57:50
Było jej zimno na ławce po 2 w nocy. Powiedział, że ją rozgrzeje i może zrobić to szybko. Czuła jego ręce prawie wszędzie, choć tak naprawdę nic nie zrobił. Polubił jej nogi, jej sukienką był zainteresowany. Ci co przechodzili, brali ich za parę w lesie na spontanie. Mylne. Czuła oddech na szyi i i dotykający język. Było jej ciepło i miło.
Czuła wszystko, było jej wygodnie na jego kolanach. Jej zimne ręce grzała jego ciepła dłoń. Teraz zapach przypomina wszystko i odbija się o jej zmysły. Wróciłaby do wczesnych godzin niedzieli z miłą chęcią.
`Nie bój się, zaufaj mi. Nic Ci przecież nie zrobię, jesli nie będziesz chciała ;)`** ona-ja. dozobaczeniarodzino.
:) nie będę tłumaczyć zbyt wiele.
komentarze [14]brawa i oklaski? >> poniedziałek, 26 maja 2008 17:11:42
Siedziała sama w którymś rzędzie, z nogami na krześle. Wpatrywała się w scenę, migoczące światła i skaczące głowy. Dźwięk obijał jej się o uszy. Czasem miała wrażenie, że ktoś na nią spoglądał. Jednak to nie wyprowadzało jej ze stanu, w którym była. Zastanawiała się, czy kiedyś, chociaż w domowym zaciszu ktoś stanie i zacznie jej bić brawo?! -wyszła i zapomniała. **
_______________
Dzień Matki. Dziękuję w takim razie, że możemy razem obchodzić to święto. Imieniny Pauliny.
komentarze [12] !--LAY>